Samochód tygodnia: Fiat 500C

4 Komentarze
21 Zdjęć
Czwartek, 04-11-2010

Samochód tygodnia: Fiat 500C

To prawda, w kalendarzu mamy już jesień, ale to jeszcze nie powód, żeby rezygnować z jazdy bez dachu. A Fiat oferuje najtańszego kabrioleta na polskim rynku.

Samochód tygodnia: Fiat 500C

Samochód tygodnia: Fiat 500C

Jak zrobić z tak małego samochodu cabrio, a przy tym nie zepsuć nawiązującej do przeszłości linii auta? Kiedy pojawiły się pierwsze spekulacje na temat 500C, wszyscy myśleli, że Fiat zafunduje nam w pełni składany dach. Jednak to wymagałoby znacznych ingerencji w konstrukcję auta. W związku z tym projektanci sięgnęli do przeszłości i po raz kolejny powielili pomysł rodem z oryginalnego Fiata 500. Zamiast odcinać dach wraz ze słupkami, wycięli tylko jego środkową część wraz z tylną szybą i zastąpili dachem miękkiem, odsuwanym.

Samochód tygodnia: Fiat 500C

Samochód tygodnia: Fiat 500C

Można się kłócić, czy taki zabieg spełnia wymogi kabrioletu, czy też nie, ale z perspektywy kilku ciepłych jak na jesień, lecz nadal chłodnych dni uważam, że koncepcja ta sprawdza się doskonale. Położenie dachu zmienia się przy pomocy dwóch przycisków umieszczonych nad wstecznym lusterkiem, tam gdzie w niektórych modelach 500-ki znajduje się sterowanie panoramicznym, szklanym dachem. Ale w 500C miękki dach odsuwa się o wiele dalej niż ten szklany. Można go uchylić tylko trochę albo cofnąć aż nad głowy siedzących z tyłu pasażerów (tak, zmieszczą się tam dwie dorosłe osoby średniego wzrostu). W tym położeniu można jeszcze korzystać z wstecznego lusterka, gdyż widzimy drogę przez tylną szybę. Kolejne ustawienie dachu znacznie ogranicza widoczność wstecz, bo fałdy tkaniny wraz z szybą układają się na tylnej półce.

Samochód tygodnia: Fiat 500C

Samochód tygodnia: Fiat 500C

Chłodne, jesienne wieczory do doskonały moment, aby przetestować komfort termiczny kabrioletu. Do prędkości 50-60 km/h praktycznie nie czuć powiewów wiatru, natomiast po przekroczeniu tej prędkości wiatr zawiewa cały czas tak samo, niezależnie od tego, czy jedziemy z prędkością dozwoloną poza terenem zabudowanym, czy autostradową. Co ciekawe, zamiast na szyi, wiatr czuć głównie w nogach. Chyba, że siedzi się z tyłu. Wtedy przy maksymalnie otwartym dachu zawiewa po karku. W przypadku niepełnego otwarcia dachu komfort z tyłu można poprawić otwierając umieszczony nad przednią szybą deflektor wiatru, który przede wszystkim hałasuje.

Samochód tygodnia: Fiat 500C

Samochód tygodnia: Fiat 500C

Dla poprawienia komfortu kierowcy i pasażera z przodu przydałoby się bardziej wydajne ogrzewanie. Z drugiej strony, Fiat 500C projektowany był z myślą o klimacie śródziemnomorskim, a tam kiedy spadnie pierwszy deszcz, ludzie zostają w domu, bo na ulicach tworzą się karambole.

Samochód tygodnia: Fiat 500C

Samochód tygodnia: Fiat 500C

Miękki dach wymógł zmianę konstrukcyjną w zakresie dostępu do bagażnika. To znaczy, zamiast klapy na cały tył, niczym w hatchbacku, mamy klapę tylko na pół tyłu. W dodatku, aby ją otworzyć dach musi się częściowo złożyć (ustawienie z tylną szybą w pionie), co nie jest wielką uciążliwością, ale czasem denerwuje. W stosunku do standardowej 500-ki pojemność bagażnika spadła raptem o 3 litry do 182, ale pakując się należy pamiętać, że otwór ma raptem 35 cm wysokości. Owszem, większy ładunek można wpakować przez złożone tylne siedzenia, ale wątpię czy ktoś planuje wozić Fiatem 500 (w tym także 500C) worki kartofli.

Samochód tygodnia: Fiat 500C

Samochód tygodnia: Fiat 500C

A skoro już jesteśmy przy składaniu tylnych siedzeń, to niestety nie są one dodatkowo blokowane centralnym zamkiem. Oznacza to, że jeśli zostawimy otwarty dach, to potencjalny złodziej bez problemu dostanie się do bagażnika. W 500C w ogóle brakuje jakiegoś zamykanego schowka, więc trzeba ze sobą zabierać odtwarzacz mp3 (który wpina się do portu Blue&Me pomiędzy fotelami), czy nawigację (tę montuje się na specjalnym uchwycie na desce rozdzielczej).

Samochód tygodnia: Fiat 500C

Samochód tygodnia: Fiat 500C

Nabywcy Fiata 500C mają do wyboru dwa silniki benzynowe (1,2 69 KM i 1,4 100 KM), oraz diesla 1,3 o mocy 75 lub 95 KM (ten drugi z systemem Start&Stop). Do jazdy miejskiej polecam benzynę 1,2, ale jeśli 500C ma też pokonywać dłuższe trasy, to diesel 1,3 95 KM jest doskonały. Rozpędza samochód grubo ponad prędkość dozwoloną na polskich drogach, a przy tym zużywa realnie około 6 litrów ropy na 100 km. Producent obiecuje 5 litrów w mieście, a w trasie raptem 3,3 litra, ale wymaga to dużego spokoju i rozwagi. Wadą fiatowskich diesli jest tylko dźwięk, jaki wydają. Niestety, Fiat 500C napędzany takim silnikiem brzmi jak traktor. Na szczęście na światłach system Start&Stop wyłącza ten okropny terkot.

Cena: od 51 500 zł

http://www.fiat.pl

Samochód tygodnia: Fiat 500C

Samochód tygodnia: Fiat 500C

Samochód tygodnia: Fiat 500C

Samochód tygodnia: Fiat 500C

Samochód tygodnia: Fiat 500C

Samochód tygodnia: Fiat 500C

MW

  • Czw., 04-11-2010 gość
    Fajne to maleństwo,ale mogłoby kosztować tak ze 20 tysięcy.
    Odpowiedz Zgłoś
  • Pt., 05-11-2010 gość
    Bardzo drogi, masakra i to za co.
    Odpowiedz Zgłoś
  • Wt., 16-11-2010 Praktyk
    Mazda 626D z 1991 roku spala na trasie realnie 5,7litra ON przy pojemności 2,0 litra !Aktualny koszt auta 3500zł.NIEZAWODNY.
    To jest prawdziwy samochód.
    A ten wynalazek z technologią 20 lat późniejszą ma gorsze osiągi i kosztuje majątek!!!
    Komuś pomyliły się liczby i wciskają kit.
    Odpowiedz Zgłoś
  • Śr., 08-12-2010 gość
    Praktyk (Wtorek, 16-11-2010) napisał:



    Mazda 626D z 1991 roku spala na trasie realnie 5,7litra ON przy pojemności 2,0 litra !Aktualny koszt auta 3500zł.NIEZAWODNY.To jest prawdziwy samochód.A ten wynalazek z technologią 20 lat późniejszą ma gorsze osiągi i kosztuje majątek!!!Komuś pomyliły się liczby i wciskają kit.



    Widzisz, różnica między (skąd innąd bardzo przyzwoitą w swojej kategorii) Mazdą 626D z '91 roku, a Fiatem 500C jest taka, że Mazda nadaje się do wożenia kartofli, a w 500C nie wstyd Ci pokazać się na mieście.
    Odpowiedz Zgłoś