Spotting – nowa moda w polskim internecie

3 Komentarze
4 Zdjęcia
Niedziela, 17-02-2013

Z jednej strony lubimy się odkrywać, z drugiej chcemy zachować anonimowość. Pokazuje to moda na spotting, która szaleje na Facebooku. Czy to nowa metoda podrywu czy dowód na to, że nie mamy pomysłu na ciekawsze wykorzystanie portalu?

Gdy ktoś siedzi w tramwaju, centrum handlowym lub bibliotece i widzi kogoś interesującego, mając odwagę, podchodzi i zagaduje. Gdy śmiałości brakuje, pozostaje internet, a konkretnie Facebook, na którym roi się od spottingowych stron. Ich administratorzy publikują otrzymane wiadomości, które mają dotrzeć do obiektu westchnień. Choć to zabawa bardziej w stylu gimnazjalistów, spotting podchwycili głównie studenci. Własne strony mają uniwersytety, konkretne wydziały i biblioteki.

Ponad 15 tys. fanów ma strona Spotted: BUW. Każdego dnia pojawia się na niej kilka wiadomości od spottersów. "Wychodząc dziś wieczorem z biblioteki spotkałem przy czytnikach miss buwu, prawdziwe objawienie, supergirl, a ubrana była w czarne dżinsy i koszulę w kratę. Nie wiem, czy to całodzienna nauka, czy jej blask całkowicie pozbawiły mnie mowy i polotu, w każdym razie byłem w stanie wydukać tylko jedno głupawe słowo, czego bardzo żałuję " - brzmi jeden z nich.

Czy takie wpisy skutkują? Mocno wątpliwe – są raczej powodem do żartów i docinków. Ale to nic dziwnego, patrząc choćby na taki wpis (na tej samej stronie): "Pytanie do kolegi w dżinsowej koszuli, który 4 razy przechodził obok mnie wczoraj i 4 razy obdarzył mnie uśmiechem od ucha do ucha w dziale Język/Literatura. Czy My się znamy?". Czy uczęszczających do Biblioteki Uniwersyteckiej opuściła odwaga? I czy uśmiech nie jest wystarczającym sygnałem, że ktoś zainteresowany jest znajomością?

Podobnych stron przybywa na Facebooku każdego dnia. Posiadają je kluby muzyczne, centra handlowe, miejscy przewoźnicy, a nawet Sejm . Póki co, mają po kilkuset do kilku tysięcy fanów. To mniej niż Spotted Cardiff (ok. 24 tys. fanów) czy Spotted: Overpoort (ponad 11 tys. fanów). Czy Polacy dogonią zagranicznych przyjaciół? Pewności nie ma. Jak mówi dla „Gazety Wyborczej” psycholog internetu dr Jan Zając, to chwilowa moda.

Spotting to kolejna forma randkowania (zobacz też: nowa era randkowania), której sprzyjają aplikacje mobilne czy internet. O aplikacjach i stronach kojarzących pary pisaliśmy już wcześniej i po raz kolejny zachęcamy: miejcie odwagę poznawać się w świecie realnym, a nie tylko wirtualnym. Kolega w bibliotece czy na uczelni raczej nie ugryzie

MM

Spotting – nowa moda w polskim internecie

Spotted BUW

  • Spotting – nowa moda w polskim internecie
  • Spotting – nowa moda w polskim internecie
  • Spotting – nowa moda w polskim internecie
  • Spotting – nowa moda w polskim internecie
  • Niedz., 17-02-2013 lubię to
    spotted na politechnikach jest najlepszy.
    zacytuję:
    od Spottera: "To właśnie wczoraj, w ten smutny jak para gejów z ETI dzień, poczułem się w niektórych miejscach jak bryła sztywna, gdy rudowłose skupisko atomów rzuciło na mnie klątwę jednostajnie przyspieszającą bicie mojego serca. Moje oczy zapłonęły jak pochodna, a granica mojej miłości zaczęła dążyć do nieskończoności. Audytorium Novum stało się nieinercjalnym układem odniesienia, w którym żadna obca siła nie mogła wpływać na moje uczucia. Studiujesz na wydziale odwrotnie proporcjonalnym do Twego wyglądu(mechanicznym). Odezwij się, a pokażę Ci granicę naszego scałkowania. Student pierwszego roku MiBM."
    Odpowiedz Zgłoś
  • Pn., 18-02-2013 Gość
    paradoks.. nowe metody randkowania, zaludnione portale społecznościowe,a coraz więcej samotnych ludzi
    Odpowiedz Zgłoś
  • Pn., 18-02-2013 jartooo
    Do mnie jakoś to nie przemawia... przeminie równie szybko jak przyszło
    Odpowiedz Zgłoś