TOP10: rzeczy do zrobienia i zobaczenia w Tokyo

23 Komentarze
24 Zdjęcia
Wtorek, 28-08-2012

Japonia to niezwykle pociągający cel podróży i wiele osób marzy o odwiedzeniu tego niewielkiego pod względem geograficznym, ale gigantycznego pod względem ludności (130 mln mieszkańców) kraju. Kraju, który fascynuje i zaskakuje na każdym kroku.

Niezależnie od tego co was tu przyciąga, czy gejsze, czy świat gier i rozrywki, czy też niebywała czystość i niewyobrażalny wprost poziom bezpieczeństwa i uczciwości – Japonia Was nie rozczaruje. Jeżeli więc zamierzacie w najbliższym czasie się tu wybrać, podpowiadamy kilka najważniejszych miejsc do odwiedzenia i rzeczy do zrobienia w stolicy kraju. Muzea (takie jak Edo), ważne świątynie i tradycyjne ogrody japońskie znajdziecie w każdym przewodniku i zwiedzicie podczas każdej wycieczki. Poniższa lista zawiera więc najciekawsze popkulturowe i lifestylowe wskazówki.


1. Akihabara
To elektroniczne miasto w mieście, czyli najbardziej znana dzielnica Tokyo. Można tu kupić każdy sprzęt elektroniczny, gry komputerowe oraz anime. A przy tym na każdym kroku można spotkać przebranych za ulubione postacie z gier i anime Japończyków.

2. Harajuku
Dzielnica, stacja metra i jednocześnie centrum mody młodych Japończyków. Tu trzeba się wybrać, jeżeli chce się poznać Japonię. To tu kreują się najnowsze trendy, tu można zobaczyć najdziwniejsze stroje, szokujące, zachwycające i niezwykle atrakcyjne przebrania i tu można zrobić modne zakupy. Zaraz obok Harajuku znajduje się równie znana ulica Takeshita-dori, na której można znaleźć niemal wszystko.

3. Yoyogi Park
Jeden z największych parków w Tokyo i najpopularniejsze miejsce spotkań i eventów. Przypomina trochę Central Park. Położony przy Harajuku i znanej dzielnicy Shibuya. Można tu zobaczyć zarówno Japończyków ćwiczących na świeżym powietrzu sztuki walki, jak i amatorskie zespoły, dziwnie poprzebieranych młodych ludzi, jak i grupki dobrze zorganizowanych bezdomnych (którzy regularnie chodzą do publicznych łaźni wydając to co zdołają uzbierać, a także budują sobie bardzo schludne prowizoryczne schronienia).

4. Skrzyżowanie Shibuya
Na południe od Parku Yoyogi, przy stacji metra Shibuya Station znajduje się najbardziej zatłoczone w Japonii skrzyżowanie, często porównywane do Times Square w Nowym Jorku. Pasy łączą tu nie tylko przeciwległe strony ulic, ale umieszczone są również po skosie skrzyżowania. Cały ruch uliczny jest zatrzymywany jednocześnie, by umożliwić przejście pieszym.

5. Patchinko
To centra rozrywki, w których na kilku piętrach znajdują się wszelkiego rodzaju gry komputerowe, zręcznościowe, symulatory wyścigów konnych, kilkadziesiąt automatów do łapania maskotek, gry hazardowe, zespołowe, wszystko co tylko powstało by bawić. Patchinki są wszędzie, na każdym rogu w Tokyo.

6. Purikura
Czyli zdjęcia w budkach fotograficznych. Japonki szaleją na ich punkcie. Zresztą, każdy kto raz spróbuje, zrozumie. To zaawansowane, nowoczesne budki fotograficzne, w których można zrobić nie tylko zdjęcia, ale potem dowolnie je zmieniać. Dobrać tło, dorysować okulary, kapelusze, biżuterię, zmienić kolor włosów, dodać większe rzęsy, dorzucić napisy, rysunki, ikonki. Można nawet wydłużyć sobie nogi, wybielić kolor skóry i zamieścić się na okładce magazynu modowego. Doskonała zabawa za mniej niż 30 zł.

7. Love Hotels
Designerskie hotele na noc lub na godziny. Wbrew pozorom, nie są to jednak substytuty agencji towarzyskich. To dyskretne miejsca do których bardzo często przychodzą młode pary, a nawet małżeństwa, by pobyć ze sobą i mieć chwilę prywatności. Często mieszkają bowiem z rodzinami, albo ich mieszkania są małe i ciasne. A Love Hotels oferują ciekawie urządzone wnętrza, jacuzzi w pokojach, luksus i przestronne wnętrza.

8. Sklepy Cosplay
Cosplay to skrót od Costume i Playrole – odnosi się do niezwykle modnego w Japonii trendu ubierania się w charakterystyczne stroje i zabawę w odgrywanie odpowiednich ról, np. pokojówki, uczennicy, czy Lolity, albo popularnych postaci anime. Są tu też bardzo popularne wśród Japonek sukienki i całe zestawy strojów rodem z Alicji w Krainie Czarów. Oprócz ubrań kupić można również peruki, buty i akcesoria. Najbardziej znane sklepy mają w swojej ofercie kilka tysięcy strojów w różnych kolorach i odcieniach.

9. Maid café
Kawiarnio-bary w których ubrane w słodkie stroje pokojówek Japonki serwują drinki i zabawiają gości rozmową. Płaci się tu za czas spędzony w towarzystwie kelnerek ubranych w stroje Cosplay i odgrywających swoje role. Gość zwykle witany jest uprzejmym „Welcome home, Master" (Okaerinasaimase, goshujinsama), a dodatkowe zabawy oferowane w Maid Cafes to między innymi kilka minut gry w karty lub „papier, nożyce i kamień” z kelnerkami. Niewinnie. Niby nic, a jednak…

10. Izakayas i jedzenie
Izakayas czyli restauracje i bary. Przyzwyczajeni do zachodnich standardów miłośnicy sushi powinni przygotować się na to, że w Tokyo podaje się głównie nigiri (czyli plastry ryb położone na porcji ryżu), a najbardziej popularne u nas maki i hosomaki zajmują tu pozycję co najmniej drugorzędną. Co więcej, zróżnicowanie nigiri jest tu ogromne – przypuszczam, że nazwy niektórych podawanych tu ryb nawet nie istnieją w języku polskim, a porcje, czyli plastry ryb - trzykrotnie większe niż w restauracjach w Polsce. Warto też spróbować shabu-shabu, wołowiny Kobe i Wagyu (specjalność japońska, uchodząca za najlepszą i najdroższą wołowinę na świecie) oraz japońskich deserów.

Poza restauracjami i barami, prędzej czy później, każdy w końcu odwiedzi 7/11, czy Family Mart (amerykańskie sieci sklepów spożywczych wszechobecne w dużych miastach w Japonii, podobnie jak u nas Żabka) i warto wówczas spędzić tu dłuższą chwilę zapoznając się z asortymentem. Japończycy bowiem ciekawie rozwiązali kwestię zaspokajania głodu na szybko i w biegu. Mamy tu do wyboru maleńkie osobno pakowane porcje ryżu uformowane w kształcie hamburgera, albo owinięte w nori w kształcie trójkąta, pojedynczo pakowane jajka ugotowane na miękko lub na twardo, porcje marynowanych kalmarów na jeden raz oraz tofu z łyżeczką. Warto też zajrzeć do piekarni, gdzie można kupić czarne jak smoła bagietki lub bułki barwione atramentem z kałamarnicy.

AWP

  • Śr., 29-08-2012 Pat35
    Kraj lolitek.mmm!
    Odpowiedz Zgłoś
  • Pt., 31-08-2012 szibujaciewyhója
    Już samo patrzenie na te zdjęcia mnie obrzydza, co za kraj popaprańców i zwyrodnialców! Co tu wiele deliberować, jeśli ktoś choć trochę zna historię powszechną, ten z pewnością wie, że japońskie żółtki prześcignęły pod względem okrucieństwa, tak znienawidzonych przez nas, oprawców z obozów zagłady. No ale i tak zawsze znajdą się ćwierćinteligenci bez własnego osądu, którzy z wybałuszonymi gałami i śliną kapiącą z otwartego pyska wpatrywać się będą w ten pustostan zbudowany z tandety, krzemu i psychicznych wypaczeń :D
    Odpowiedz Zgłoś
  • Pt., 31-08-2012 Anna Karenina
    szibujaciewyhója (Pt., 31-08-2012) napisał:

    Już samo patrzenie na te zdjęcia mnie obrzydza, co za kraj popaprańców i zwyrodnialców! Co tu wiele deliberować, jeśli ktoś choć trochę zna historię powszechną, ten z pewnością wie, że japońskie żółtki prześcignęły pod względem okrucieństwa, tak znienawidzonych przez nas, oprawców z obozów zagłady. No ale i tak zawsze znajdą się ćwierćinteligenci bez własnego osądu, którzy z wybałuszonymi gałami i śliną kapiącą z otwartego pyska wpatrywać się będą w ten pustostan zbudowany z tandety, krzemu i psychicznych wypaczeń :D



    No w końcu odezwał się ktoś racjonalnie myślący, ufff! Pozdrawiam Cię :)
    Odpowiedz Zgłoś
  • Pt., 31-08-2012 Gość
    szibujaciewyhója (Pt., 31-08-2012) napisał:

    Już samo patrzenie na te zdjęcia mnie obrzydza, co za kraj popaprańców i zwyrodnialców! Co tu wiele deliberować, jeśli ktoś choć trochę zna historię powszechną, ten z pewnością wie, że japońskie żółtki prześcignęły pod względem okrucieństwa, tak znienawidzonych przez nas, oprawców z obozów zagłady. No ale i tak zawsze znajdą się ćwierćinteligenci bez własnego osądu, którzy z wybałuszonymi gałami i śliną kapiącą z otwartego pyska wpatrywać się będą w ten pustostan zbudowany z tandety, krzemu i psychicznych wypaczeń :D



    Historia historią! Dzisiaj wszyscy staramy się żyć normalnie, a artykuł opisuje polecane miejsca do pobytu i trochę japońskiej kultury, nie przeszłość historyczną! Kto się interesuje - wie jak było, ja również. Osądzasz pokolenie za coś, co zrobili ich przodkowie. Zastanów się trochę.
    Odpowiedz Zgłoś
  • Pt., 31-08-2012 Gość
    Anna Karenina (Pt., 31-08-2012) napisał:

    szibujaciewyhója (Pt., 31-08-2012) napisał:

    Już samo patrzenie na te zdjęcia mnie obrzydza, co za kraj popaprańców i zwyrodnialców! Co tu wiele deliberować, jeśli ktoś choć trochę zna historię powszechną, ten z pewnością wie, że japońskie żółtki prześcignęły pod względem okrucieństwa, tak znienawidzonych przez nas, oprawców z obozów zagłady. No ale i tak zawsze znajdą się ćwierćinteligenci bez własnego osądu, którzy z wybałuszonymi gałami i śliną kapiącą z otwartego pyska wpatrywać się będą w ten pustostan zbudowany z tandety, krzemu i psychicznych wypaczeń :D





    No w końcu odezwał się ktoś racjonalnie myślący, ufff! Pozdrawiam Cię :)



    Trochę zbyt dużo tego racjonalnego myślenia. Nie podoba się? opcja jest prosta - nie jedźcie.
    Odpowiedz Zgłoś
  • Pt., 31-08-2012 Minako
    Marze o tym żeby pojechac do Japoni ;))
    Odpowiedz Zgłoś
  • Sob., 01-09-2012 alojza
    ja to mogę ogladać ale zyć bym tam nie chciala.Oni caly czas coś graja do czegoś są zmuszani.Kobiety i mężczyźni sa jak roboty.
    Podziwiam precyzję i poczucie piękna ktore kaze im dbać nawet o drobiazgi zycia codziennego.Odrzuca mnie okrucieństwo ktore jest tajone ale podskurnie plynie dalej.mimo ugrzecznienia.Widać to w traktowaniu zwierząt.
    Odpowiedz Zgłoś
  • Niedz., 02-09-2012 bebe
    Japońce - zboczeńcy.
    Odpowiedz Zgłoś
  • Niedz., 02-09-2012 Gość
    Nie cierpię Japońców jak Niemiaszkow. Dwa parszywe narody, lubujące się w ludobójstwie i wirtuozerii zbrodni.
    Odpowiedz Zgłoś
  • Niedz., 02-09-2012 Gość
    Pat35 (Śr., 29-08-2012) napisał:

    Kraj lolitek.mmm!




    Tak. Wystarczy obejrzeć japońskie bajeczki - małym dziweczynkom widac majtki, mają monstrualne biusty i napalonych na nich pedofili. Prawie kazda japońska bajeczka ma wpleciony wątek erotyczny.
    Odpowiedz Zgłoś
1 2 3