Zakazany retusz, czyli ideały, które nie istnieją

2 Komentarze
19 Zdjęć
Niedziela, 28-10-2012

O Diorze znowu jest głośno. Tym razem nie chodzi ani o skandal z Johnem Galliano w roli głównej, ani o to, czy jego następca Raf Simons radzi sobie na prestiżowym stanowisku. Najbardziej aktualna afera dotyczy zdjęcia Natalie Portman, która promuje maskarę Diorshow New Look.

Brytyjska instytucja nadzorująca przestrzeganie kodeksu reklamowego - Advertising Standards Authority (ASA) uznała, że piękne, długie i idealnie podkręcone rzęsy to zasługa nie nowego tuszu Dior, ale Photoshopa i zakazała prezentowania reklamy w Wielkiej Brytanii.

Przedstawiciele Diora przyznali, że zdjęcie początkowo miało być reklamą nowej szminki i że było poddane obróbce graficznej, by rzęsy „porozdzielać, podkręcić, zwiększyć ich długość oraz by zastąpić pojedyncze, zniszczone rzęsy nowymi, a całość ujednolicić i uporządkować”. Dior poinformował jednocześnie, że Portman nie miała doczepianych sztucznych rzęs. Biorąc jednak pod uwagę dorysowanie ich na komputerze, trudno deklarację uznać za pozytywną i przemawiającą na korzyść. Francuska marka zdecydowała się wycofać reklamę i uniknąć w ten sposób oficjalnego i drobiazgowego śledztwa.

U źródeł całego zamieszania z rzęsami Natalie Portman jest koncern L’Oréal, który wniósł skargę i który sam ma na koncie kilka zbyt mocno retuszowanych reklam i zakazów nałożonych przez Advertising Standards Authority. Dior twierdzi, że od samych konsumentów skarg nie było.

Nie tak dawno głośno mówiło się o reklamie z Rachel Weisz, która promowała Revitalist Repair 10. Specyfik tak doskonale zwalczał dziesięć oznak starzenia się skóry, że odmłodzona i przesadnie wygładzona 41-letnia Weisz była nie do poznania – przynajmniej zdaniem specjalistów ASA. 

L’Oréal ma w swoim portfolio więcej zakazanych zdjęć, które po obróbce cyfrowej uznano za wprowadzające konsumentów w błąd. Na potrzeby reklamy wygładzano również Julię Roberts, która dowodziła, że nowy podkład Lancome odbudowuje piękną skórą. Aktorkę fotografował Mario Testino, zdjęcie uznano za zbyt mocno wyretuszowane, a reklamowaną odbudowę za niemożliwą.

Zakaz objął także zdjęcia Christy Turlington, której cera w reklamie Maybelline okazała się być nienaturalnie rozjaśniona i wygładzona, oraz Twiggy, byłej modelki, która zachwalała właściwości produktu Olay pod oczy. Na reklamę z 60-letnią wtedy ikoną brytyjskiego modelingu wpłynęło setki skarg. Przez media przetoczyła się debata dotyczą negatywnego wpływu jaki przesadnie retuszowane zdjęcia mogą mieć na postrzeganie własnego ciała i wyglądu. 

Zniknąć musiała również reklama Rimmel (właścicielem jest firma Coty), która podobnie jak Dior kusiła długimi (przesadnie) rzęsami. Nowość 2010 roku promowała Georgia May Jagger, której perfekcyjny makijaż oczu wsparto kilkoma dodatkowymi kępkami sztucznych rzęs. Marka Rimmel przekonywała, że uwodzicielskie spojrzenie i wachlarz długich, idealnie podkręconych rzęs to zasługa nowej, rewolucyjnej maskary.

O tuszach Rimmel było również głośno w 2007 roku. Wtedy na zdjęciach pojawiła się Kate Moss, która kusiła komputerowo dorysowanymi rzęsami. Reklama musiała zniknąć z rynku.

Jeśli coś jest zbyt piękne, prawdopodobnie nie istnieje zdaje się usilnie udowadniać Advertising Standards Authority. Mimo coraz częstszych zakazów i głośnych debat dotyczących retuszu zdjęć, fotografia – szczególnie reklamowa – coraz silniej opiera się na obróbce graficznej, która odważnie i niebezpiecznie ingeruje w autentyczny obraz, zakłamując tym samym rzeczywistość. Perfekcyjne zdjęcia wyraźnie odbiegające od realnego stanu rzeczy, systematycznie i w coraz większym zakresie wpływają na percepcję żyjących pod presją nieosiągalnego ideału konsumentów. Proceder ma coraz częściej znamiona absurdu. No bo inaczej opisać wizerunki dojrzałych kobiet z dokładnie wygładzoną twarzą bez najmniejszego cienia czy zmarszczki, które rzucają nam uwodzicielskie spojrzenia spod wachlarza gęstych, idealnie równych i podkręconych rzęs? 

AW

Zakazany retusz, czyli ideały, które nie istnieją

Natalie Portman z rzęsami, które Advertising Standards Authority uznała za nieprawdziwe, a makijaż aktorki za wprowadzający konsumenta w błąd. Reklama została zakazana w Wielkiej Brytanii.

  • Zakazany retusz, czyli ideały, które nie istnieją
  • Zakazany retusz, czyli ideały, które nie istnieją
  • Zakazany retusz, czyli ideały, które nie istnieją
  • Zakazany retusz, czyli ideały, które nie istnieją
  • Zakazany retusz, czyli ideały, które nie istnieją
  • Zakazany retusz, czyli ideały, które nie istnieją
  • Zakazany retusz, czyli ideały, które nie istnieją
  • Zakazany retusz, czyli ideały, które nie istnieją
  • Zakazany retusz, czyli ideały, które nie istnieją
  • Zakazany retusz, czyli ideały, które nie istnieją
  • Zakazany retusz, czyli ideały, które nie istnieją
  • Zakazany retusz, czyli ideały, które nie istnieją
  • Zakazany retusz, czyli ideały, które nie istnieją
  • Zakazany retusz, czyli ideały, które nie istnieją
  • Zakazany retusz, czyli ideały, które nie istnieją
  • Zakazany retusz, czyli ideały, które nie istnieją
  • Zakazany retusz, czyli ideały, które nie istnieją
  • Zakazany retusz, czyli ideały, które nie istnieją
  • Zakazany retusz, czyli ideały, które nie istnieją